menu:    
  3GB.pl > Titulus Crucis > Milczący świadek Męki Pańskiej >

 
 
Legenda o Św. Helenie

Ustalenie pochodzenia i rodowodu przedmiotu odgrywa w archeologii rolę najważniejszą. W wielu przypadkach wiarygodność znaleziska, czyli historyczna wartość przedmiotu, może być określona tylko wtedy, gdy wiadomo jest, kto dokonał odkrycia, gdzie i w jakich okolicznościach. Skoro 'titulus' został rzekomo znaleziony ok. 1700 lat temu, żadna właściwa naukowa dokumentacja nie istnieje. Wszelka wiedza, jaką posiadamy, pochodzi z późniejszych raportów na temat "inventio crucis" (odnalezienia krzyża), których autorami byli wybitni historycy Kościoła. Zgodnie z nimi, odkrycia tego dokonano podczas wykopów pod Zachodnim Forum w Jerozolimie i hadriańską Świątynią Afrodyty, które - zgodnie z tradycją zamieszkałych tam chrześcijan - zostały wzniesione nad miejscem grobu, w którym złożono ciało Chrystusa. Wykopaliska rozpoczęto na polecenie pierwszego chrześcijańskiego Cesarza Konstantyna w celu odtworzenia Świętego Grobu i wzniesienia nad nim pomnika i bazyliki.

Ten tradycyjny przekaz potwierdzają prace historyków Kościoła takich jak: Gelazjusz, Teodoret, Sozomenos, Rufin, Sokrates, a także listy Paulina z Nola i nekrolog "De Obitu" św. Ambrożego z Mediolanu - wszystkie pochodzące z IV i V w. Należy podkreślić, że opisy podane przez historyków Kościoła różnią się od wersji Złotej Legendy ("Legenda Aurea"), która w większości jest całkowicie niewiarygodna. Legenda ta nie odnosi znalezienia krzyża nawet do wykopalisk wokół Bazyliki Grobu Pańskiego, podczas gdy wszystkie źródła mówią na ten temat jednoznacznie.

Ku naszemu zdziwieniu odnalezienie krzyża nie jest też wspomniane w najwcześniejszych relacjach z pobytu św. Heleny w Jerozolimie, które znajdujemy w "Vita Constantini" Euzebiusza, napisanej pomiędzy 338 a 340 r., chociaż dzieło to wspomina rozkaz Cesarza, by odkryć Grób Pański, by zburzyć świątynię Afrodyty oraz by wznieść bazylikę na tym miejscu. Wszystkie te informacje znajdujemy również w późniejszych relacjach.

Skąd bierze się takie milczenie? Czy jest ono rozmyślne? Jak podkreśla Drijvers, Euzebiusz z Cezarei określa Grób Święty jako "świadectwo Jego odkupieńczego zmartwychwstania". Zaraz potem cytuje list Konstantyna do Makariusa (prawdopodobnie z 325 r.), w którym Cesarz odnosi się do odkrycia "znaku Jego przenajświętszego cierpienia", które to odkrycie było "poza wszelkim oczekiwaniem". Dalej Euzebiusz relacjonuje: "Przez udekorowanie tych miejsc z wielkim splendorem, on (Konstantyn) uwiecznił pamięć swojej matki, która była przyczyną tego dobrodziejstwa dla całej ludzkości". W istocie konstantyński kościół Świętego Grobu składał się z dwóch większych budynków: "Anastasis" - kopuły nad pustym grobem oraz "Martirion Basilica" upamiętniającej Mękę Pańską. Pomiędzy nimi, pod gołym niebem, na wewnętrznym dziedzińcu, była skała Golgoty. "Breviarius de Hierosolyma" (ok. 530 r.) opisuje "obszerne podziemne pomieszczenie, w którym trzy krzyże zostały odnalezione. Ponad nimi wznosił się wspaniały ołtarz ze srebra i złota". Drijvers konkluduje: "Wydaje się, że faktycznym powodem wzniesienia kościoła w Jerozolimie było odnalezienie Krzyża, a nie jak Euzebiusz chciał byśmy myśleli - odnalezienie grobu".

Pozostaje pytanie - skąd to przemilczenie? Rubin stwierdza, że Euzebiusz jako biskup Cezarei konkurował z Jerozolimą i nie chciał przysparzać jej więcej zasług niż miała. Walker wierzy w teologiczne racje, że dla Euzebiusza pusty grób (fakt zmartwychwstania) więcej znaczył niż krzyż (fakt męki), mógł stać się przedmiotem kultu relikwii, co było zagrożeniem dla duchowości chrześcijańskiej. W rzeczy samej Euzebiusz w swoich pismach unikał niemal słowa "krzyż" (stauros). Słuchaczami jego nauki nie byli tylko chrześcijanie i być może po prostu nie chciał eliminować większości pogańskiej w cesarstwie poprzez przypominanie faktu, że chrześcijanie adorują rzymską "szubienicę" jako symbol Zbawienia.

Faktem jest, że relikwia Krzyża Świętego została po raz pierwszy wspomniana przez biskupa Cyryla z Jerozolimy w jego "Katechezie" ("Cathechesis"), napisanej w 348 r., gdzie wspomina "święte drzewo krzyża", które "wciąż, aż do dnia dzisiejszego, jest u nas odwiedzane". W 351 r. bp Cyryl napisał do syna Konstantyna, cesarza Konstantyna II: "pod rządami Twego, przez Boga umiłowanego, ojca Konstantyna, niech będzie błogosławiona jego pamięć, uzdrawiające drzewo krzyża zostało znalezione w Jerozolimie", co oczywiście świadczy o tym, że cesarz wcześniej wiedział o odkryciu. Cesarzowa Helena jest po raz pierwszy wspomniana w "Historii Kościoła" przez bpa Gelazjusza z Cezarei, krewnego bpa Cyryla, któremu Gelazjus na łożu śmierci obiecał spisać tę historię. Pisał ją więc pomiędzy 387 r. (rok śmierci Cyryla) a 395 r. (rok śmierci Gelazjusza), a ona stała się głównym źródłem dla Rufina, Sokratesa, Sozomenosa i Teodoreta. Mniej więcej w tym samym czasie, w nekrologu Cesarza Teodozjusza, z dnia 25 lutego 395 r., bp Ambroży z Mediolanu wspomniał znalezienie Krzyża, Gwoździ i Napisu przez św. Helenę. Jego wersja wydarzeń zgadza się z relacjami Gelazjusza - co zostało dokładnie zrekonstruowane przez Borgehammara i innych historyków Kościoła, a co potwierdza Jan Chryzostom, biskup Konstantynopola, w swojej homilii, że "Prawdziwy Krzyż" został zidentyfikowany nie przez cudowne wydarzenie, ale raczej przez odnalezienie przy nim 'titulus'.

Sam 'titulus' jest dalej wspominany w pielgrzymiej relacji Egerii (Aetherii), francuskiej zakonnicy, która przebywała w Palestynie pomiędzy rokiem 381 a 384 i zaświadczała jego adorację w Bazylice Grobu Świętego w Wielki Piątek AD 383. Możemy przypuszczać, że widziała tylko lewą połowę Napisu, która pozostała w Jerozolimie i nosiła inskrypcję "(RE)X JUDAEORUM". W podobny sposób Sokrates Scholastyk odnosił się do relikwii jako do "deski, na której Piłat napisał różnymi znakami, że ukrzyżowany Chrystus był królem Żydów", przemilczając treść z drugiej połowy ze słowami "I. NAZARENUS RE".

<< 3GB.pl >>
 



Relikwie